Najciekawsza Alanya zaczyna się tam, gdzie kończy się asfalt. Na tym całodniowym safari wsiadasz rano do otwartego jeepa 4x4 pod bramą swojego hotelu i razem z kolumną ruszasz w stronę gór Taurus. Droga szybko zamienia się w szutrową trasę wśród gajów cytrusowych i plantacji bananów, a pierwszy przystanek na zdjęcia wypada przy wodospadzie w pobliżu rzeczki Obacai.
Potem zaczyna się prawdziwa wspinaczka serpentynami. Z punktów widokowych rozciąga się panorama całego wybrzeża Alanyi — to widok, dla którego warto znosić kurz i wyboje. Po drodze poznasz też życie górskich wiosek: wizyta w tradycyjnym wiejskim domu to lekcja tureckiej gościnności, do tego krótkie wejście do wiejskiego meczetu i postój fotograficzny przy zaporze Dim, której turkusowa woda wygląda jak z pocztówki.
Nagrodą za zakurzone przedpołudnie jest rzeka Dim. Obiad podawany jest w restauracji z drewnianymi platformami zbudowanymi wprost nad nurtem — a po jedzeniu przychodzi czas na kąpiel. Woda płynie prosto z gór i nawet w środku lata jest lodowata; właśnie o ten dreszcz chodzi. Jeśli program dnia na to pozwala, za niewielką opłatą na miejscu można dodatkowo zwiedzić słynną jaskinię Dim. I jedno ostrzeżenie: latem załogi jeepów urządzają między sobą bitwy wodne, więc suche ubranie na zmianę i wodoszczelne etui na telefon to obowiązkowy ekwipunek.
Całą logistykę bierzemy na siebie. Odbiór i powrót obejmują hotele w całym rejonie Alanyi — od Kestel i Mahmutlaru przez Obę i centrum po Avsallar, İncekum i Okurcalar. Jeepami kierują wyłącznie doświadczeni miejscowi kierowcy; uczestnicy nie prowadzą. W cenie jest obiad, opieka podczas wycieczki i lokalne ubezpieczenie turystyczne; napoje płatne osobno. Wycieczka odbywa się codziennie w sezonie od kwietnia do listopada. To spokojna, rodzinna przygoda — odradzamy ją jedynie kobietom w ciąży oraz osobom z problemami kręgosłupa lub karku, bo wyboje są autentyczne. Rezerwacja jest bezpłatna, płacisz dopiero w dniu wycieczki, a do 24 godzin przed wyjazdem odwołasz ją bez kosztów.