Skip to content

Choroba lokomocyjna na górskich drogach

Nikt nie sprzedaje wycieczki, opowiadając, że w aucie może zrobić się słabo — i właśnie dlatego warto to spisać. Safari jeepami z Side to cały dzień, który schodzi z asfaltu przy starym rzymskim moście i dalej jedzie szutrowymi górskimi drogami, miejscami wyboistymi. To jednocześnie dzień poprzecinany częstymi postojami, w tempie krajoznawczym, w otwartym pojeździe, z horyzontem widocznym ze wszystkich stron. Te dwa fakty ciągną w przeciwne strony, a który wygra, zależy od Ciebie. Poniżej to, co ten dzień naprawdę robi.

Co ta droga naprawdę z Tobą robi

Poranek zaczyna się na asfalcie: odbiór przy głównej bramie hotelu, potem jazda utwardzonymi drogami, dopóki zbierana jest reszta kolumny. Część terenowa zaczyna się przy starym rzymskim moście, który jest zarazem pierwszym postojem wycieczki i punktem, w którym kończy się asfalt. Dalej pod kołami jest ziemia i kamień, nie nawierzchnia.

Te drogi opisujemy tak samo na wszystkich stronach tego serwisu i tutaj też nie będziemy tego łagodzić: miejscami są wyboiste, a nie gładkie przez całą trasę, a tam, gdzie nawierzchnia jest najgorsza, jeep rzuca na boki tak samo jak w górę i w dół. Takie odcinki pojawiają się i kończą, nie ciągną się przez całą trasę. Czego w tym dniu nie ma, to jazdy dla samej jazdy: nie ma odcinków na czas i nikt nie nadrabia między postojami, bo nierówny teren jest tu po prostu drogą do wsi i punktów widokowych.

Dlaczego otwarty jeep bywa łaskawszy niż autokar

Chorobie lokomocyjnej najbardziej sprzyjają warunki, które tworzy nowoczesny autokar wycieczkowy: zamknięty przedział, ograniczony widok, przyciemniane szyby i fotel, z którego patrzysz w zagłówek przed sobą, a nie na drogę. Otwarty jeep zabiera niemal wszystko z tej listy. Siedzisz wysoko, boki są otwarte, powietrze cały czas się porusza, a horyzont jest dostępny w każdą stronę — czyli dokładnie to, co zaleca się mieć w polu widzenia osobom, którym szkodzą kręte drogi.

To uczciwy powód, dla którego wielu gości bojących się transferu autokarem znosi szuter dobrze. Obietnicą to nie jest, bo tego, jak zachowa się Twój błędnik, nie możemy obiecać. To powód, żeby oceniać ten dzień na jego własnych warunkach, a nie przez pamięć o dwugodzinnym transferze z lotniska.

Wyjątek trzeba nazwać. Zimą jeżdżą jeepy zakryte zamiast otwartych, a letnich zabaw z wodą wtedy nie ma. Zakryty pojazd na tych samych drogach jest bliżej autokaru. Jeśli to dla Ciebie realny problem, miesiąc wyjazdu jest częścią odpowiedzi.

Gdzie usiąść i kiedy o tym powiedzieć

Miejsc nie przydziela się z góry. W jeepie jedzie ośmiu do dziesięciu gości i zawodowy kierowca, a kto gdzie usiądzie, wynika z kolejności wsiadania na trasie odbioru. Nie ma czego rezerwować ani za co dopłacać, więc praktyczny wniosek jest prosty: powiedz o tym przy bramie, przed wsiadaniem, a nie na trzecim zakręcie.

Kiedy kolumna już jedzie, pomagają zwykłe nawyki. Siedź przodem do kierunku jazdy i patrz przed siebie na drogę, a nie w bok na mijane drzewa. Na wyboistym odcinku trzymaj wzrok na czymś odległym. Nie czytaj i nie filmuj całej trasy przez ekran — ekran to przeciwieństwo patrzenia w horyzont i jest tym, co goście robią najczęściej, nie zauważając tego. W terenie i tak prosi się o trzymanie jednej ręki wolnej na wybojach, co jest kolejnym powodem, żeby odłożyć telefon.

  • Powiedz przy bramie hotelu, przed wsiadaniem, a nie w trakcie jazdy
  • Siedź przodem do kierunku jazdy i patrz przed siebie na drogę
  • Nie czytaj i nie filmuj bez przerwy przez ekran
  • Na wyboistych odcinkach trzymaj jedną rękę wolną — to i tak zalecenie

Rytm dnia pracuje na Twoją korzyść

To umyka wszystkim, którzy wyobrażają sobie osiem godzin w terenówce: w pojeździe nie siedzisz ośmiu godzin. Po moście dzień się przeplata — odcinek jazdy po szutrze, postój, znów jazda. Postoje są wycieczką: sady i akwedukty, panoramiczny punkt widokowy nad Zielonym Jeziorem, wieś Oymapınar z kąpielą i świeżo robionymi tureckimi plackami, postój na zdjęcia przy zaporze, punkt widokowy nad Zielonym Kanionem, wliczony obiad w restauracji nad wodą, wiejski meczet.

Dla kogoś, komu ciężko idzie ciągły ruch, ta struktura znaczy więcej niż sama nawierzchnia. W tym dniu nie ma długiej, nieprzerwanej jazdy serpentynami, a każdy postój to okazja, żeby stanąć na twardym gruncie, zaczerpnąć powietrza i pozbierać się przed kolejnym odcinkiem. Jeśli martwi Cię właśnie jazda, przeczytaj naszą stronę o jeździe terenowej: opisuje te same drogi dokładniej, niż zrobiłaby to strona rezerwacji.

Jedzenie i picie wokół tego

Odbiór jest rano, po porze śniadania. Ta godzina nie jest przypadkowa i warto ją wykorzystać rozsądnie: na wyboistej drodze pusty żołądek pomaga tak samo mało jak przepełniony. Zjedz coś prostego i z umiarem, zamiast pomijać posiłek albo brać bufet na poważnie.

Dalej dzień karmi Cię dwa razy. Na postoju we wsi są świeżo robione tureckie placki z napojem, a obiad w restauracji nad wodą przy Zielonym Kanionie jest wliczony. Pozostałe napoje nie są wliczone, ani tutaj, ani na innych naszych wycieczkach, więc weź gotówkę — wodę lepiej mieć przy sobie, niż czekać na kolejny postój. Jeśli jesteś wrażliwy, potraktuj wliczony obiad jak każdy posiłek w środku podróży: zjedz mniej, niż masz ochotę, a ciężkie zostaw na wieczór.

Godzina na łodzi i pozostałe nasze dni z wodą

Po obiedzie jest nieobowiązkowa godzinna wycieczka łodzią po Zielonym Jeziorze, płatna na miejscu. Jest naprawdę nieobowiązkowa i decyduje się o niej na miejscu, co akurat tu bywa wygodne: jeśli poranek Ci nie posłużył, zostajesz na brzegu, a reszta grupy płynie. Spokojna woda za zaporą porusza się inaczej niż górska droga i część osób znosi jedno, a drugiego nie — do obiadu będziesz wiedzieć, do której grupy należysz.

W pozostałych naszych dniach działa ta sama zasada. Nocne safari jeepami łączy jeepa z kolacją na pokładzie katamaranu i rejsem: tam część wodna nie jest dodatkiem, tylko drugą połową wieczoru, a wycieczka przeznaczona jest dla gości od dwunastego roku życia. Kombinacje z raftingiem sadzają Cię na rzece, a nie na spokojnym rejsie — kaski, wiosła i kamizelki są wliczone, ale to zupełnie inny rodzaj ruchu i tej strony nie da się użyć do przewidzenia go za Ciebie. Jeśli Twój hotel stoi na wybrzeżu Alanyi, dzień nad rzeką Dim ma zamiast łodzi postój na kąpiel i obiad na nadrzecznym pomoście.

Co zabrać, co powiedzieć i czego nie będziemy twierdzić

Zabierz to, czego zwykle używasz w domu na krętych drogach, i kup to przed porankiem wycieczki, zamiast liczyć, że znajdziesz to za końcem asfaltu. Poza tym zestaw jest mały: woda, coś prostego do przegryzienia, okulary przeciwsłoneczne na kurz i torba, którą da się trzymać zamkniętą na wyboistych odcinkach.

W zamian mamy jedną prośbę, wziętą z informacji do wycieczki, a nie wymyśloną na potrzeby tego wpisu: powiedz nam o problemach z kręgosłupem lub karkiem przed wsiadaniem. Wstrząs, który w fotelu samochodowym byś zignorował, przez cały dzień działa inaczej — i liczy się to znacznie bardziej niż wiek. Nasza strona dla starszych podróżnych omawia te ruchy po kolei, a strona o bezpieczeństwie mówi, kto powinien się nad tym dniem zastanowić dwa razy.

I granica. Nie jesteśmy lekarzami, nie polecamy leku i nie powiemy Ci, że będzie dobrze, bo nie mamy jak tego wiedzieć. Możemy powiedzieć, z czego składa się ten dzień i ile kosztuje zmiana zdania: nic. Rezerwacja jest bezpłatna, online nie pobieramy karty, płacisz w euro w dniu wycieczki, a odwołanie jest bezpłatne do 24 godzin przed wyjazdem.

  • Woda i coś prostego do jedzenia, zabrane ze sobą, nie kupowane na postoju
  • Okulary przeciwsłoneczne — przy suchej pogodzie drogi kurzą
  • Własny środek na chorobę lokomocyjną, kupiony przed dniem wycieczki
  • Powiedz kierowcy o chorobie lokomocyjnej oraz o kręgosłupie czy karku przed wsiadaniem
  • Bezpłatne odwołanie do 24 godzin przed wyjazdem, jeśli zmienisz zdanie

← Wróć na blog

Pytania

Częste pytania

Czy na safari jeepami robi się słabo?
Drogi są miejscami wyboiste, a na najgorszych odcinkach jeepem rzuca na boki tak samo jak w górę i w dół, więc pytanie jest zasadne. Przeciwko temu działają dwie rzeczy: latem pojazd jest otwarty od góry, z horyzontem widocznym dookoła, a dzień składa się z częstych postojów, a nie z jednej długiej jazdy. Czy ten bilans wyjdzie akurat u Ciebie, jest kwestią indywidualną.
Gdzie usiąść, jeśli łatwo mnie mdli?
Miejsc nie przydziela się z góry; kto gdzie siedzi, zależy od kolejności wsiadania na trasie odbioru. Powiedz kierowcy przy bramie hotelu, zanim wsiądziesz, siadaj przodem do kierunku jazdy i patrz przed siebie na drogę, a nie w bok.
Czy jeść śniadanie przed wycieczką?
Tak, prosto i z umiarem. Odbiór jest rano, po porze śniadania, a na szutrze pusty żołądek pomaga tak samo mało jak przepełniony. Po drodze czekają jeszcze tureckie placki z napojem na postoju we wsi i wliczony obiad nad wodą.
Co robić, jeśli zrobi mi się słabo w trakcie?
Powiedzieć kierowcy na najbliższym postoju, zamiast wytrzymywać w milczeniu. Dzień i tak biegnie jako jazda, postój, jazda, więc przerwa nadejdzie, a nikt nie mierzy czasu. To samo radzimy gościom, którym po wyboistym odcinku odzywają się plecy.
Czy zakryte zimowe jeepy są gorsze od otwartych?
Są bardziej zamknięte, czyli bliżej autokaru i dalej od warunków na świeżym powietrzu, które większości pomagają. Zimą jeżdżą pojazdy zakryte, a letnich zabaw z wodą wtedy nie ma. Jeśli ruch jest dla Ciebie realnym problemem, warto uwzględnić to przy wyborze miesiąca.
Mam chorobę morską — odpuścić godzinę na łodzi?
Nie musisz decydować teraz. Godzinna wycieczka po Zielonym Jeziorze jest nieobowiązkowa, płatna na miejscu i odbywa się po obiedzie, więc najpierw zobaczysz, jak poszedł poranek. Przy nocnym safari jest inaczej: tam rejs katamaranem należy do programu.
Rezerwuj · od 20 €