Czym naprawdę są góry Taurus
Toros Dağları, czyli Taurus, tworzą długi łuk górski wzdłuż południowego skraju Turcji, a dla wakacji w Side liczy się ten odcinek, który stoi tuż za plecami wybrzeża. Samo wybrzeże to płaska, intensywnie uprawiana równina cytrusów i bawełny. Potem grunt zaczyna się podnosić i już nie przestaje. Nie jedziecie do gór — jedziecie w głąb lądu, aż równina po prostu się kończy.
Skała to wapień i to on po cichu decyduje o wszystkim, co zobaczycie na górze. Deszcz wsiąka zamiast spływać po powierzchni, drąży jaskinie i podziemne kanały, a woda wraca niżej jako zimne źródła zasilające rzeki już w pełni wyrośnięte. Dlatego Manavgat niesie dużo wody w pełni lata, choć zbocza nad nim wyglądają na wysuszone.
Skąd w ogóle wzięły się tam drogi
Żadna z dróg, którymi jedzie safari, nie powstała dla turystów i to jest w nich najciekawsze. To drogi robocze: las sosnowy jest gospodarczy, więc służba leśna wycina w nim pasy przeciwpożarowe. Wsie w podgórzu potrzebują połączenia z doliną, sady dojazdu, a zapora wymagała dróg budowlanych, które już zostały.
Stąd kształt całego dnia: asfalt do starego rzymskiego mostu, dalej żwir i ziemia. Te drogi są profilowane pod pikapy i wozy leśne, nie pod komfort: latem kurzy. Kto ma kłopoty z kręgosłupem albo karkiem, powinien powiedzieć o tym przed wsiadaniem.
Co zmienia się w miarę podjazdu
Pierwszy pas jest rolniczy: pomarańcze, cytryny i granaty w sadach, bawełna i sezam na otwartych polach, konstrukcje szklarni, rowy nawadniające. Uprawy działają jak kalendarz — kwitnienie, zawiązywanie owoców, zbiór — który mówi o porze roku pewniej niż termometr.
Wyżej pola rozpadają się na makię i ciernisty zarośl na suchych, słonecznych stokach, a potem wszystko przejmuje sosna: prześwietlone korony, żywiczny zapach mocniejszy w upale. Jeszcze wyżej, znacznie ponad tymi drogami, Taurus niesie cedry i jodły i pozostaje jedną z ostatnich ostoi cedru libańskiego. Razem z roślinnością zmienia się powietrze, a odkryty jeep wzmacnia różnicę — cienka bluza na punkty widokowe naprawdę się przydaje.
Warstwa rzymska: most i akwedukt
To nigdy nie był pusty kraj. Pierwszy postój dnia, tam gdzie kończy się asfalt, to stary rzymski most — działająca infrastruktura, która przeżyła wszystkie systemy drogowe mające ją zastąpić, bo budowniczowie wybrali najwęższe miejsce przeprawy i postawili filary z kamienia, pod który rzeka nie potrafi się podkopać.
Dalej na trasie mija się pozostałości antycznego akweduktu. Side na piaszczystym półwyspie było poważnym antycznym miastem, które nie miało własnej słodkiej wody: trzeba ją było sprowadzać od rzeki i ze źródeł w głębi lądu, przesuwając samym spadkiem — na arkadach i w kutych tunelach. Te góry były wodociągiem Side na długo przed tym, zanim stały się czyjąkolwiek jednodniową wycieczką. Wariant łączony z raftingiem z Kumköy dokłada drugą rzymską przeprawę — most Oluk nad wąwozem Köprülü.
Jurucy z podgórza
Jurucy to turkmeńskie społeczności pasterskie Anatolii, a ich nazwa pochodzi od czasownika chodzić. Są ludzką połową opisanego wyżej systemu górskiego: nisko położone zimowisko, gdzie pastwisko zostaje otwarte, i yayla, wysokie pastwisko letnie, gdy tylko zejdzie z niego śnieg. Kozy, czarne namioty z koziej sierści, mleko, wełna, tkanie kilimów. Piętra roślinne to nie tylko botanika — to kalendarz pracy, po którym ktoś nadal się porusza.
Większość rodzin juruckich osiadła pokolenia temu i mieszka we wsiach jak wszyscy. Część nadal trzyma stada i latem wyprowadza je wyżej — dlatego podgórska część trasy czasem mija obóz, stado na drodze albo namiot przy wodzie. Czasem to tutaj słowo uczciwe: to nie jest inscenizacja ani punkt programu. Co dokładnie dzieje się na wiejskich postojach, opisuje strona o tureckich wsiach.
Jak zapora Oymapınar zmieniła wąwóz w szmaragd
Najczęściej fotografowana rzecz w tych górach to woda, której w dzisiejszej postaci jeszcze niedawno nie było. Manavgat wyżłobił w drodze do morza głęboki i wąski wapienny wąwóz. Potem pod Oymapınar postawiono w poprzek zaporę hydroelektryczną i woda wypełniła wąwóz od dołu. Zbiornik nazywa się Zielonym Jeziorem, a zatopione ściany wąwozu nad nim wszyscy nazywają Zielonym Kanionem.
Kolor wynika z geologii, a nie z żadnego dodatku: głęboka, zimna, przefiltrowana przez wapień woda w wąskim skalnym korycie o stromych ścianach jest odczytywana przez oko jako zieleń przy niemal każdej pogodzie. W ciągu dnia widać ją z panoramy nad jeziorem, z postoju na zdjęcia przy zaporze i przy obiedzie nad brzegiem, wliczonym w cenę. Strona o Zielonym Kanionie omawia te postoje po kolei, razem z opcjonalną godziną na wodzie: 5 EUR od osoby na miejscu, czyli 25 EUR za osobę dorosłą za cały dzień.
Kilka drzwi do tego samego pasma
Taurus ma więcej niż jedno wejście. W zależności od tego, gdzie mieszkacie i ile wody ma być w Waszym dniu, do tych samych gór prowadzą różne wycieczki:
- Safari jeepami z Side — 8 godzin, 20 EUR za osobę dorosłą, 10 EUR za dziecko 4-12 lat, maluchy 0-3 gratis, obiad i odbiór w cenie.
- Rafting i safari jeepami z Side — 7 godzin, 28 EUR za osobę dorosłą, 17 EUR za dziecko, z około 12 km spływu rzeką Köprülü w Beşkonak.
- Rafting i safari jeepami z Evrenseki, Kumköy albo Manavgatu — 9 godzin, 40 EUR za osobę dorosłą, 24 EUR za dziecko, każdy wariant z własnym odbiorem.
- Safari jeepami w Alanyi nad rzekę Dim — 8 godzin, 30 EUR za osobę dorosłą, 17 EUR za dziecko, od kwietnia do listopada, odbiór od Kestel po Okurcalar.
- Nocne safari jeepami — 5 godzin, 35 EUR, od 12 lat, od początku czerwca do połowy listopada, z kolacją na pokładzie katamaranu.
Praktyczne uwagi na górski dzień
Latem jeepy są odkryte, więc słońce, pęd powietrza i trochę kurzu należą do programu, podobnie jak bitwy wodne między samochodami — latem to norma, a nie wypadek przy pracy. Zimą jeździ się jeepami zakrytymi i bez zabaw z wodą. Miejsce zbiórki to główna brama Waszego hotelu, a dokładna godzina jest potwierdzana po rezerwacji.
Obsługa przewodnicka jest po angielsku, niemiecku i rosyjsku oraz po turecku. Rezerwacja jest bezpłatna: online nie pobieramy karty, płacicie w euro w dniu wycieczki, a anulacja jest darmowa do 24 godzin przed wyjazdem. Dzień rozpisany przystanek po przystanku znajdziecie na stronie o przebiegu safari jeepami, a co spakować — w poradniku o ubiorze.